Microsoft Habu
Microsoft Habu to efekt współpracy Razera z Microsoftem. Zacznę od opisu zewnętrznego. Pudełko duże, czerwone i czarne barwy momentalnie rzucają się w oczy. Producent zadbał o to, by potencjalny użytkownik widział to, co kupuje. W zestawie otrzymujemy: instrukcję, płytę ze sterownikami, podręcznik użytkowania oraz kartkę informującą o konieczności ściągnięcia najnowszych sterowników oraz firmware, druga para teflonowych ślizgaczy i panel z innym rozmieszczeniem bocznych przycisków.
Myszka zbudowana jest z czarnego matowego plastiku. Na głównych przyciskach oraz scrollu wyczujemy gumę ułatwiającą trzymanie „gryzonia”. Dodatkowo scroll jest…podświetlany na niebiesko, można to urozmaicenie jednak wyłączyć.
Totalnym niewypałem są…dołączone sterowniki. Zupełnie nie wykrywają myszki. Powinna jednak wystarczyć instalacja najnowszej wersji i problemy znikną.
Zdecydowana zaleta tego modelu to praca myszki na wręcz wszystkich powierzchniach. W tym aspekcie producent całkowicie się spisał. Dokładność, wykonanie, brak akceleracji wstecznej, 2000 DPI to tylko niektóre plusy Microsoft Habu. Wada? Sterowniki i przystosowanie tylko dla praworęcznych.